🎉 Szybka wysyłka książek i zabawek – kupuj wygodnie na Alturio.pl! 🌼 Styczniowa promocja! Zyskaj 5% rabatu z kodem ZIMA5– promocja trwa do końca stycznia! 🌼Obowiązuje darmowa wysyłka dla zamówień powyżej 500 zł. 🎉
Krzesimir Dębski, znany kompozytor, od lat walczy, żeby Ukraińcy to, co stało się w 1943 roku na Wołyniu, kiedy nacjonaliści z Ukraińskiej Powstańczej Armii wtargnęli do kościołów i domów w wołyńskich miastach i wsiach, by pozabijać Polaków, uznali zgodnie z prawdą historyczną za ludobójstwo. Jego rodzice cudem uratowali się z pogromu, jaki urządzili Ukraińcy z UPA we wsi Kisielin i okolicach, banderowcy jednak porwali i zabili jego dziadka i babcię. Pozbierane w tej książce relacje świadków tej rzezi, w tym rodziców Krzesimira Dębskiego, są wstrząsającym świadectwem barbarzyństwa.
Do tej pory na Ukrainie rzeź wołyńska nie została oficjalnie nazwana czystką etniczną, jakiej ukraińscy nacjonaliści z UPA dopuścili się na Polakach. We wszystkich krajach naziści i faszyści zostali potępieni. A zbrodniarze z UPA wręcz przeciwnie, w swoim kraju są gloryfikowani. 60 procent Ukraińców uważa Stepana Banderę za największego bohatera Ukrainy. W czasie wojny z Putinem stał się symbolem oporu wobec Rosjan. A ja bym chciał pisze Krzesimir Dębski żeby w ukraińskich podręcznikach było napisane, co naprawdę robiła UPA. Wydanie nowe, uzupełnione.
Parametry:
Autor:
Krzesimir Dębski
Wydawnictwo:
Czerwone i Czarne
Stron:
262
Rok wydania:
2025
Oprawa:
broszurowa
Dane producenta
Czerwone-Czarne Sp. z o.o.
ul. Przylesie 42 a
05-110 Jabłonna
Poland
ewa@czerwoneiczarne.pl
Nie ma jeszcze komentarzy ani ocen dla tego produktu.